Czego właściwie oczekiwali? Skoro wybrali przygodę, powinni być gotowi pójść na całość. A może żałowali, że nie kręcą się bezpiecznie na dziecinnej karuzeli, zamiast w szaleńczym tempie jeździć na diabelskim młynie ?
Moje życie jest jak ten diabelski młyn. Życie to brutalna, zapierająca dech w piersiach zabawa - jak skakanie ze spadochronem albo niebezpieczna górska wspinaczka.
Gdybym spała i nagle obudziła się w wagoniku diabelskiego młyna, cóż bym czuła ?
Najpierw czułabym się niczym więzień, bałabym się wysokości, serce podchodziłoby mi do gardła, kręciłoby mi się w głowie i chciałabym czym prędzej wysiąść. Lecz gdybym miała pewność, że te tory są moim przeznaczeniem, że Bóg steruje tą maszynerią, wtedy mój koszmar przerodziłby się w podniecającą przygodę. I diabelski młyn stałby się bezpieczną i ciekawą rozrywką, która kiedyś się przecież kończy. Jednak dopóki młyn się kręci, trzeba podziwiać roztaczający się wokół krajobraz i wrzeszczeć z radości.










--
Ultimately one loves one's desires
and not that which is desired. -Nietzsche.
Previous Page12345Next Page